POLANDROCK DZIEN DRUGI

Drugi dzień najpiękniejszego festiwalu świata za nami. Dzień rozpoczął się od spotkań na ASP gościem byli:Mariusz Szczygieł/ Filip Springer, Igor Tuleya/Justyna Kopińska oraz Katarzyna Nosowska.Kolejnym punktem tego dnia dostępnym dla akredytowanych dziennikarzy było spotkanie w centrum prasowym które zorganizował województwo lubuskie. Na konferencji pojawili się marszałek Elżbieta Polak, Olgierd Gemblewicz marszałek zachodniopomorskiego,ambasador woj. Maciej Murawski oraz Szymon Goniewicz EcoTech System którzy opowiadali i zapraszali do strefy lubuskiego ale również do zwiedzania województwa nie tylko w trakcie festiwalu ale również po nim. Na zakończenie można było spróbować produktów regionalnych. Kolejną konferencją drugiego dnia było z spotkanie na chwilę przed odpaleniem koncertów na dużej scenie z Jurkiem Owsiakiem i przedstawicielami sponsorów. Jurek podsumował pierwszy dzień ale również ogłosił informację że niestety jedna osoba zmarła na terenie festiwalu. Oczywiście zapewnił, że służby zadziałały prawidłowo, prosił również o zwracanie uwagi na to co się dzieje w zamkniętych namiotach.Centrum prasowe to również miejsce spotkań z zespołami, gdzie szczęśliwcy którym się udało wygrać wejściówki w konkursach mogą posłuchać i porozmawiać ze swoimi ulubionymi artystami i zdobyć zdjęcie albo autograf. Drugiego dnia możliwość taką mieli m.in. fani zespołu Hunter czy Krzysztofa Zalewskiego. Piątek na dużej scenie rozpoczął zespół Ornette, następnie zagrał Hunter po nich na scenę wkroczył Krzysztof Zalewski.Kolejni wykonawcy to zespół Testament bardzo przez niektórych wyczekiwany Lordi, Prophets of Rage, Acid Drinkers oraz na zakończenie Perturbators. Drugim miejsce gdzie od godziny 16.00 była możliwość posłuchania muzyki była mała scena. Tu dzień rozpoczął zespół Proximity. Po nich na scenie pojawiła się grupa Tulia. Dziewczyny po raz kolejny dały ogień a pod sceną odchodziło regularne pogo.  Zespół pojawił się już w 3 osobowym składzie (problemy osobiste i zdrowotne jednej z dziewczyn). Następnie można było posłuchać legendy muzyki czyli zespołu Moskwa czy otworzyć „wino „z Sidneyem Polakiem.Tego dnia na scenie pojawili się jeszcze Horsh, Bokka i na finał Kwiat Jabłoni. Komu jeszcze nie było mało, mógł przemieścić się na nocną scenę ASP ,gdzie fantastyczny koncert dała Karolina Czarnecka. Na zakończenie występu ze sceny zabrzmiał utwór ,który wraz z nią śpiewał szczelnie wypełniony namiot „Hera Koka Hasz” . Po jej występie można było posłuchać Agaty Karczewskiej i Kraków Street Band. Funkcjonowały jeszcze scena lecha i scena viva kultura. Jeżeli ktoś myśli że w trakcie dnia można się nudzić to nie ma takiej opcji są różne strefy i różne aktywności, można było pojawić się np. w strefie Playa aby wytaplać się w fioletowych błocie, można było zajrzeć do Allegro aby przejechać się diabelskim młynem czy w strefie lecha zbadać promile.To tylko jedne z wielu atrakcji które czekały na małych i dużych festiwalowiczów. PolandRock festiwal to miejsce, gdzie nie można się nudzić i gdzie przez całą dobę króluje zabawa, przyjaźń i muzyka.
…………

Tekst Mariusz Kunicki, zdjęcia Krzysztof Kunicki