Rock Opole 2019

Pierwsza z imprez około festiwalowych za nami. Piątek to na Błoniach Politechniki Opolskiej koncert Rock Opole który został w tym roku zorganizowany po raz piąty.Organizatorem koncertu było Miasto Opole oraz Narodowe Centrum Polskiej Piosenki.Koncert był świętem muzyki dla wszystkich fanów mocnego rockowego grania którzy na imprezę dotarli z różnych miast naszego pięknego kraju. Chmury tego dnia wisiały nad miastem od rana ale udało się i w pewnym momencie zaświeciło słoneczko. Sporo ludzi i dobra zabawa to elementy które sprawiają że bawiący pod sceną nie myślą o zmęczeniu pogodzie tylko dobrze się bawią wykorzystując czas na maksa. Wszystko to zapewne zasługa prowadzącego w tej roli dobrze znany z koncertów Męskiego Grania radiowiec Piotr Stelmach, ale również zespołów.

Na scenie jako pierwszy pojawił się dobrze znany choć dawno nie występujący w Opolu zespół Dezerter. Kolejną gwiazdą która wystąpiła na scenie to zespół Łąki Łan z Paprodziadem w roli głównej. Bujająca muzyka i teksty które większość fanów tego zespołu zna na pamięć spowodowało ze zabawa rozkręciła się na dobre. Kolejnym zespołem był Lubiany przez opolan zespół Happysad z wokalistą Kubą Kawalcem którego przebój „Zanim pójdę” śpiewały wraz z zespołem całe błonia politechniki. Następnie scenę we władanie wziął Tomasz Organek z zespołem który został bardzo entuzjastycznie przyjęty przez publiczność dając naprawdę niezły koncert.

Ze sceny zabrzmiały zarówno nowe jak i starsze kompozycje które śpiewali wraz Organkiem wszyscy obecni na placu fani. Koncert był bardzo dynamiczny a wokalista pokazał że nadal jest w formie i potrafi zaskoczyć publiczność.Blisko godziny koncert minęły naprawdę szybko i gdy pojawiły się bisy czuć było, że muzyczna uczta dobiega końca.

Tekst i zdjęcia Mariusz Kunicki

7 milionów turystów Itaki

Wrocławskie lotnisko jest u progu wakacyjnego szczytu. Z oferty biur podróży największym powodzeniem cieszą się Turecka Riwiera i greckie wyspy. Tegorocznym hitem ma szansę zostać Madera.

7-milionowym turystą biura podróży Itaka, lecącym z Wrocławia, jest pani Beata z Bielawy na Dolnym Śląsku, która wraz z mężem Stanisławem wybiera się do kurortu Didyma (niedaleko Bodrum) w Turcji. W ramach prezentu od tour operatora, obchodzącego w tym roku 30-lecie działalności, wycieczkę otrzymała gratis.

Właśnie Riwierę Turecką nad Morzem Śródziemnym już teraz można ogłosić numerem jeden tegorocznego sezonu letniego. Podróżnych przyciągają tam wysokiej klasy hotele z ofertą all inclusive, w tym atrakcjami dla całej rodziny, jak aquaparki, rozbudowane kompleksy basenów i animacje. Już tradycyjnie dużą popularnością cieszą się też greckie wyspy, w tym Zakynthos, Rodos, Korfu, Kos oraz Kreta (Chania i Heraklion), Słoneczny Brzeg (Burgas) i Złote Piaski (Warna) w Bułgarii, a także Hiszpania, w tym kurorty śródziemnomorskie oraz Teneryfa i Fuerteventura (tam można się wybrać o każdej porze roku) w archipelagu Wysp Kanaryjskich.

Dodajmy, że czarterowy sezon letni na wrocławskim lotnisku ruszył w tym roku już pod koniec kwietnia. Teraz rozpoczyna się szczyt wakacyjnych wyjazdów.

Obserwujemy coraz większe zainteresowanie ofertą biur podróży, również poza okresem wakacyjnym. Od stycznia skorzystało z niej blisko 40% podróżnych więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku. Wpływ na to ma fakt, że oferta tour operatorów jest coraz bogatsza i coraz bardziej różnorodna – mówi Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław.

Tegoroczną nowością w ofercie biur podróży jest Algarve. To najbardziej na południe położony region Portugalii, znany ze słonecznej pogody, pięknych plaż i przyjaznego oceanicznego klimatu. Pierwsza wycieczka do Algarve ruszy w czerwcu. Ofertę wakacyjnych wyjazdów do Portugalii z oferty biur podróży uzupełnia atlantycka wyspa „wiecznej wiosny” Madera – zapowiadająca się na przebój tego lata.

W sezonie letnim 2019 podróżni wrocławskiego lotniska mają do dyspozycji łącznie 24 kierunki czarterowe, oprócz wymienionych również do Włoch (Sycylia), Gruzji (Batumi), Albanii, Egiptu (połączenia całoroczne do Marsa Alam i Hurghady) oraz Tunezji.

Fot. Mariusz Kunicki